niedziela, 5 stycznia 2020

Shelly 1 i sterowanie bramy garażowej lub wjazdowej po nowemu

Dawno temu przyjechał do mnie wyłącznik Shelly 1. Przyjechał i powinien mnie nieźle wkurzyć. Czemu można coś takiego wyprodukować w Bułgarii a nie w Polsce i sprzedawać na cały świat? ZAMEL 3-4 lata temu miał wszystkie atuty w ręku. Wiedzę, technologię, oprogramowanie. I skończył na kolejnym zamkniętym, lokalnym systemie z SUPLA. I poziomie sprzedaży wyłączników liczonym w tysiącach a nie w milionach. A dziś do Sofii zamiast do Pszczyny jeżdżą Niemcy i grzecznie ustawiają się w kolejce po kolejną partię wyłączników. A jak pięknie brzmiało by w niemieckim ustach "Ich muss nach Pszczyna für die nächste Charge von ROW-01 gehen". Niemal tak pięknie jak Grzegorz Brzęczyszczykiewicz.
Szkoda, że nie będzie mi dane tego usłyszeć, ale za to popatrzmy co ciekawego oferują nam Bułgarzy swoim produktem. 

Zamierzałem kozikiem otworzyć SHElly ale już to ktoś zrobił przede mną i dość ładnie opisał. Nie ma więc sensu pruć obudowy, która podobnie jak ROW-01 jest zaspawana na stałe. Ale Bułgarzy są lepsi nawet od Chińczyków z SONOFFa. By ułatwić flashowanie wyłącznika wyrezali dziurę w obudowie by można było dostać się do potrzebnych dla programowania pinów bez jej otwierania.


A przy okazji zrobili jeszcze jedną dziurę na zworę przełączającą napięcia zasilania modułu.

Z tego co piszą koledzy na forum SUPLAy z tym zasilaniem SHElly jest coś na rzeczy. Trzeba mocno uważać na polaryzację przy zasilaniu napięciem stałym i miejsca przyłączania fazy i zera.

 
Jak widać po opisie masa modułu (GND) wisi na fazie (L) a że moduł nie posiada separacji galwanicznej to każde błędne połączenie skutkuje pewnie spaleniem wyłącznika.

Z powodu braku separacji ABSOLUTNIE nie wolno choćby myśleć o jednoczesnym połączeniu układu i do sieci i do programatora. Spalony komputer to minimum strat jakie niechybnie czeka takiego eksperymentatora.

Ale chłopaki z Sofii uczą się i wyciągają wnioski. W wersji 3 SHElly ( a taką mam na stole) wyeliminowano większość ryzyk związanych z niewłaściwym połączeniem modułu do sieci. Nieprawidłowe podanie biegunowości lub fazy skutkuje jedynie tym że wyłącznik nie działa. Ale już nie dymi w proteście na gapiostwo użytkownika. Więcej szczegółów o nowej wersji tutaj >>>>

Ogromną zaletą SHElly 1 jest sam pomysł otwarcia wyłącznika na inne systemy IoT. A i sposób realizacji tego jest rewelacyjny.

Jeśli dodać do tego naprawdę niewielkie wymiary i to nawet w porównaniu do ROW-01


oraz cenę (ta jest pewnikiem marketingowo zaniżona - ale jest i jest atrakcyjna) to dostajemy zaiste ciekawy produkt. O popularności tego wyłącznika świadczą już setki o może i tysiące stron a przecież produkt dostępny jest od półtora roku. To naprawdę imponujący sukces. Powtórzę - szkoda że nie nasz a był on tuż za drzwiami.

Nawet krytyczne uwagi co do trwałości urządzenia czy dziwnego nieprzewidywalnego zachowania wyłącznika nie jest w stanie osłabić powszechnego entuzjazmu. A Allterco Robotics przygotował kolejne wersje swoich produktów domowej automatyki. I choć ceny nowości oscylują na poziomie produktów ZAMELa to wróżę im sukces właśnie dzięki otwartości architektury i procesowi szybkiego uczenia się na błędach popełnionych w SHElly 1. No i świetnemu marketingowi.

Przygotowanie do programowania SHElly trwa dokładnie minutkę. Pięć standardowych kabelków chińska przejściówka USB/RS, Arduino IDE i już program z BLYNKiem wskakuje bez problemów do przekaźnika.

Tu mógłbym zakończyć opis Shelly 1. To typowy wyłącznik sieciowy do montażu w podtynkowej puszce. I wiele więcej z tego modułu nie da się wycisnąć. I nawet nie powinniśmy próbować. Brak separacji praktycznie uniemożliwia dołączenia do niego czegokolwiek poza wyłącznikiem i obwodem mocy.
Ale Shelly 1 ma coś czego próżno szukać w popularnym i tanim SONOFFie - beznapięciowy styk przekaźnika. Ma go i ROW-01 ale co z tego gdy zmiana oprogramowania produktu ZAMELa wymaga zniszczenia obudowy. A beznapięciowy styk potrzebny jest mi w kolejnym nowym ale starym projekcie - sterowniku bramy garażowej.

Sterownik bramy garażowej - odsłona III


Już dwa razy opisywałem moje wersje sterowników bram garażowych.
Pierwszy oparty jeszcze na Arduino Nano i ESP  i drugi na bazie gotowego modułu przekaźnika z ESP-01. Oba rozwiązania wsparte BLYNKiem działają do dziś ale mają jeden minus.  Trzeba poświęcić jednego pilota do budowy modułu zdalnego sterowania.

Po raz trzeci sterowanie bramy garażowej postanowiłem rozwiązać inaczej - z wykorzystaniem tylko i wyłącznie Shelly 1 i BLYNKa.

A oto szczegóły rozwiązania

Do modernizacji sterowania bramą dostałem automat FLAAC  531/576. Który to model dokładnie jest nie ma większego znaczenia - ważne dla mnie są tylko dwa zaciski - OPEN i MASA służące do otwierania/ zamykania bramy przyciskiem dzwonkowym.



Pod te dwa zaciski podłączam równolegle z przyciskiem wyjście przekaźnika Shelly 1. Uzyskałem tym samym  trzeci (oprócz pilota i  przycisku na ścianie) sposób sterowania bramą - zdalne sterowanie z telefonu. Trzeba jeszcze tylko podać napięcie zasilania przekaźnika. Można podłączyć się do zacisków płyty automatu


Eleganckim rozwiązaniem byłoby umieszczenie Shelly w puszcze włącznika na ścianie ale nie ma tam potrzebnego napięcia sieciowego. Pozostaje więc umieszczenie modułu w automacie otwierania bramy. Taka lokalizacja ma także lepszy zasięg w ramach WiFi w porównaniu z podtynkową puszką. A to klucz do powodzenia całego projektu.

Jeszcze łatwiej poszło mi z programem

#include <ESP8266WiFi.h>
#include <BlynkSimpleEsp8266.h>
char ssid[] = "YourNetworkName";
char pass[] = "YourPassword";
char auth[] = "YourAuthToken";
void setup(){
  Blynk.begin(auth, ssid, pass);
}
void loop(){
  Blynk.run();
}

to podstawowy przykład programu z BLYNKiem dla ESP8266. Moduł loguje się do serwera publicznego BLYNK by móc otwierać bramę z dowolnego miejsca na świecie.

Nie zapominamy o aplikacji w telefonie - tu wystarczy jeden przycisk połączony z rzeczywistym portem GPIO4. I to wszystko.



Projekt sterowania bramą garażową czy wjazdową od pomysłu do realizacji w 1 godzinę za 50 zł.
To lubię. Tylko szkoda że to ZAMEL przegapił swoją szansę.

A nasz ulubiony ciąg dalszy pokaże czy ta wersja zdalnego otwierania bramy jest warta kontynuacji.


Przydatne linki
Mały reportaż z wizyty w Alterco (po niemiecku) 
opis wnętrza Shelly 1

3 komentarze: