środa, 7 grudnia 2016

Arduino NANO ładuje akumulator

Inteligentny prostownik sterowany z telefonu

Za dużo już tych zabaw z oprogramowaniem mikroprocesorów. Robota czysta i przyjemna - fakt - ale nie ma to jak żywa elektronika. A że trafił się temat więc ....

Budowa prostownika do akumulatorów ołowiowych w obecnej dobie zakrawa na mały żart. Wybór dostępnych na rynku  modeli od 50 zł do ..... bez ograniczenia dla kieszeni zniechęca do podejmowania jakichkolwiek wysiłków typu DIY. No chyba, że stary prostownik się rozsypał i pozostały po nim ciekawe resztki. Wyrzucić szkoda naprawiać bez sensu - pozostaje tylko zagospodarować to co sprawne. Mam więc co najmniej obudowę, transformator i kable. Może nawet bezpiecznik przeciwzwarciowy o ile jest sprawny. Resztę inteligencji się dorobi.


 
 Na początek jakiś schemat - polecimy standardem


 Typowy prosty regulator z MOSFETem  - żadnych zbędnych elementów. Ekstras to ACS712- halotronowy moduł Arduino do pomiaru prądu. Resztę musi załatwić już "inteligentne" NANO. Nie wrysowuję go bo dam płytkę z projektu BRAMA w której poupycham elementy polaryzacyjne do wejść analogowych i sterowanie polówką. Dokładny schemat i wartości elementów będą powstawały sukcesywnie - na razie puszczam gołębia do Chin z zamówieniem części (ACS, MOSFET, mostek prostowniczy - łącznie 3$ + darmowy transport - jak ja to lubię!). Przed nowym rokiem pewnie nie dotrą więc będzie czas pomyśleć nad szczegółami.

No i trzeba poszperać za jakimś oscyloskopem. Tu na czuja nic się już nie zdziała.

A więc do roboty......

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza